Rządni przygód, adrenaliny i hardkoru pewnego dnia, ni z tego ni z owego, wybraliśmy się na spacer po parku. Tak sobie drobiąc w jednej alejek spotkaliśmy pana Lee, który zza pazuchy wyciągnął idealnie zachowany artykuł z polskiej gazety, dla której 10 lat temu udzielał wywiadu. Poopowiadał o najnowszej historii Chin i polecił ulubioną knajpkę (zza drugiej pazuchy wyciągnął menu i popodkreślał ulubione pozycje).

wp-1487353800089.jpgwp-1487353803272.jpgwp-1487353793458.jpgwp-1487353786909.jpg
W następnej alejce trafiliśmy do centrum dowodzenia chińskiego tindera. Miejscowi single mają dużo lżej od polskich. A to dzięki babciom i dziadkom, którzy biorą sprawy w swoje ręce i wcielają się w role adminów. Zamiast subtelnie badać grunt przy każdej nadarzającej się okazji: „kręci się tam koło Ciebie jaki kawaler? „aaaale bym się pobawiła na weselu!” „masz Ty tam kogo?”, na arkuszach A4 wychwalają swoje wnuczęta i szukają dla nich drugiej połówki.

wp-1487357621925.jpgdsc04563
W trzeciej alejce dopadły do nas chichoczące studentki, prosząc o udzielenie wywiadu. Poczuliśmy się jak Janusz Dzięcioł i Manuela zaraz po wyjściu z Domu Wielkiego Brata. Nasze 5 minut zaczęło się szybciej niż się spodziewaliśmy! Po czterech okazało się,  że wcale nie chodzi o naszego bloga, więc schowaliśmy do kieszeni zawczasu przygotowane zdjęcia z autografami. Okazało się, że wywiad w języku angielskim to ich praca domowa, a my po prostu jesteśmy biali, a nie wyjątkowi,  jak wmawiali nam przez całe życie rodzice. A przez chwilę myśleliśmy, że to wszystko ma sens. Wspaniałe uczucie!
W czwartej alejce zacięty turniej Mahjonga. Emocje i sportowa atmosfera nie do opisania, więc nie będziemy nawet próbować.

wp-1487357636809.jpgwp-1487356399124.jpg

dsc04551
Na koniec szarpnęliśmy się na bambusową herbę w herbaciarni. Siorbiąc wrzątek, patrzyliśmy sobie głęboko w oczy, a wędrowny cyrulik, watką na sprężynce, czyścił nam uszy. Było tak romantycznie, że dzikus gdyby mógł, oświadczyłby się drugi raz.

wp-1487355324819.jpgwp-1487356394316.jpgwp-1487355343314.jpg

 

sychuan, syczuan, chengdu herbata zielona chinskie chiny, backpackers, podróże, podroze
Advertisements