Opcje są dwie. W poprzednim wcieleniu musieliśmy być papieżem o gołębim sercu albo przynajmniej gołębiem, bo w tym już za życia trafiliśmy do raju – Apulit.
Tutaj nie ma chorób, korków, glutenu ani szkoły. Za to ciągle świeci słońce, na palmach szumią kokosy, a rekiny przyjaźnie merdają płetwą.

U bram czekał na nas anielski chór uzbrojony w ukulele i tłusty bit. Wszystko działo się bardzo szybko, ktoś otarł twarz chłodnym ręcznikiem, ktoś wcisnął w dłoń łelkamdrinka, nie wiedzieć kiedy zaczęliśmy tańczyć jak nam zagrali…
W ten rytm kołysaliśmy biodrami przez następnych kilka dni:
Mieszkaliśmy w chatce na wodzie. Odwiedziliśmy kilka bezludnych wysp. Snorklowalismy z rekinami.
A w wolnych chwilach wyliśmy z Sylwią do zachodzącego słońca.

Ref.
Zrób co się da, co tylko się da,
Niech nasza bajka trwa,
Chcę jak księżniczka z księciem mknąć po niebie.
Przez siedem mórz, gór, ulic i rzek,
Gdy inni mówią „nie”,
Będziemy biec do siebie.

Aaa… aaa… aaa… ”

Autor tekstu:Marcin Piotrowski
Kompozytor:Sylwia Grzeszczak


DSC00070DSC00286DSC00751DSC00837DSC00896DSC01113DSC01140DSC01174DSC01341

Advertisements