Po otworzeniu kopert z wesela odetchnęliśmy z ulgą!  Można w końcu wypuścić z piwnicy dziewczynkę, która porwaliśmy na organy! Dziękujemy Drodzy Goście ! Na wyjazd będzie;)

Anulowalismy naszą rezerwację w pensjonacie Albatros i spakowaliśmy się na 2 miesiące do Azji. Niestety nie powiemy co zabraliśmy i nie wymienimy żadnej marki,  bo poza rodzicami nikt nie chciał sponsorować tego bloga. Jeżeli jakaś stylizacja Was zainteresuje to piszcie kochani na priv.

„It’s not about the destination but the journey” Dlatego tez pierwszy etap naszego journey przeciągneliśmy do 38h;) do standardowego 25h lotu do Manili dorzuciliśmy kolejny króciutki lot do El Nido, a stamtąd juz tylko 5h busikiem do Taytay Town. Pierwsze wydymanie przez taksówkarza, pierwsza chatka z drewna, pierwsze owoce morza, pierwszy zachód słońca na plaży . Padamy na ryj. Dobranoc!

kejti&dzikus

xoxo

 

Filipiny, El Nido, Apulit, Taytay, podroze, plecak, podróżowanie,
Reklamy